Premiery listopada: 6 książek w sam raz na jesień

Premiery listopada

Za oknem szaro, buro i ponuro, a w księgarniach maj 😉 Listopad to wspaniały miesiąc dla wszystkich moli książkowych. Pozwala zaszyć się pod kocem z książką i wymiksować na chwilę z czyhających na każdym rogu obowiązków. A niech sobie czyhają, co tam! To jak, zaglądacie ze mną do księgarni?

Złoty sen. Rosja XIX - XX wieku. Sprawy i ludzie9 listopada: Andrzej Andrusiewcz, Złoty sen. Rosja XIX – XX wieku. Sprawy i ludzie

Profesor Andrzej Andrusiewicz to wybitny znawca i popularyzator historii Rosji. W nowej książce opowiada o najważniejszych wydarzeniach, które wstrząsnęły tym krajem w XIX i XX wieku i wywarły znaczące piętno na historii  świata. Przeczytamy o zagadkowej śmierci cara Mikołaja I, ale i o niedoszłej zagładzie Moskwy w czasie II wojny światowej, o testamencie Lenina i o bitwie o władze, jaka rozegrała się w 1993 roku. Dwadzieścia barwnych opowieści o niejasnych i ciekawych momentach dziejowych oraz fascynujących postaciach.
Wydawnictwo Literackie

9 listopada: Michael Herr, DepeszeMichael Herr, Depesze

Michael Herr przez dwa lata (1967-1969) pracował w Wietnamie jako korespondent pisma „Esquire”. Był świadkiem niewyobrażalnego okrucieństwa. Widział, co wojna robi z ludźmi, jak wyzwala w nich najgorsze instynkty, wpędza w obłęd, rozbija psychikę. Obserwował amerykańskich żołnierzy, którzy sięgali po narkotyki, by choć na chwilę uciec od rzeczywistości. Swoje przeżycia spisał w książce Depesze, uważanej za arcydzieło reportażu, która po raz pierwszy ukazuje się w Polsce. Trzeba mieć!
Wydawnictwo Karakter

Wieje szarkijja. Beduini z pustyni Negew9 listopada: Paweł Smoleński, Wieje szarkijja. Beduini z pustyni Negew

Paweł Smoleński tym razem opowiada o Beduinach z pustyni Negew. Izraelski rząd ma swoje plany zagospodarowania tych ziem, dlatego próbuje ich wysiedlić, kwestionując ich prawo do ziemi. Mieszkańcy pustyni protestują, zawiązują komitety, ale na niewiele się to zdaje. Rząd wysiedla kolejne wioski. Paweł Smoleński daje więc głos tym, których w Izraelu nikt nie chce słuchać.
Wydawnictwo Czarne

9 listopada: Zofia Stryjeńska, Chleb prawie że powszedni. Kronika jednego życiaZofia Stryjeńska, Chleb prawie że powszedni. Kronika jednego życia

Pamiętniki Zofii Stryjeńskiej, artystki dwudziestolecia międzywojennego, to fascynująca lektura. Pojawiają się w nich zwykłe notatki, przypominające o wizycie u lekarza czy dacie zapłacenia rachunku (albo pożyczki, bo Stryjeńska ciągle miała długi), ale również celne puenty, humorystyczne uwagi, życiowe przemyślenia, twórcze rozterki. Zapiski Stryjeńskiej tworzą obraz jej życia, które do łatwych nie należało – wiecznie zmagała się z brakiem pieniędzy. Na kartach pamiętnika nie mogło zabraknąć również legend óczesnego okresu: Karola Szymanowskiego, Jarosława Iwaszkiewicza, Witkacego, Jana Lechonia, Jana Kiepury.
Wydawnictwo Czarne

Milczący Lama. Buriacja na pograniczu światów16 listopada: Albert Jawłowski, Milczący Lama. Buriacja na pograniczu światów

Zapowiada się ciekawa opowieść o milczącym joginie. W 2002 roku ekshumowano ciało zwierzchnika wschodniosyberyjskich buddystów XII Pandito Chambo Lama Daszi Dorżo Itigełow . Okazało się, że jest w doskonałym stanie, mimo że pogrzeb odbył się… w 1927 roku. XIV Dalajlama stwierdził, że nie ma w tym nic dziwnego, bo zaawansowani jogini potrafią wprowadzić się w  stan medytacyjnego czuwania długo po stwierdzeniu medycznej śmierci. Itigełow szybko zaczął przyciągać tłumy gapiów. Są wśród nich również światowi przywódcy. Warto zapoznać się z tą historią!
Wydawnictwo CzarneTwarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach

23 listopada: Małgorzata Szumska, Twarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach

Już po tytule wiemy, jakiej możemy spodziewać się opowieści, mimo wszystko warto do niej zajrzeć. Autorka poleciała na Filipiny, by pomóc mieszkańcom odbudować zniszczone przez żywioł domy. W książce opisuje nie tylko sam kataklizm, ale przede wszystkim problemy mieszkańców tych pięknych wysp. Snuje historię o poszukiwaniu szczęścia i pyta, czy po takim kataklizmie
można się podnieść.
Wydawnictwo Czarne

  • Z reportażem nadal nie do końca mi po drodze, ale „Depesze” bardzo bym chciał przeczytać. A okładka przewrotnie przerażająca.