Premiery maja: 10 książek, z którymi warto zawrzeć znajomość

W maju ukaże się 10 książek, z którymi warto się bliżej zapoznać. Są wśród nich świetne reportaże z Polski i błyskotliwe teksty, przybliżające nam problemy mieszkańców różnych zakątków Europy. Mikołajewski, Łazarewicz, Olszewski to tylko niektóre nazwiska, które w maju pojawią się w dziale Nowości w księgarniach. To chyba wystarczająca zachęta 😉

Co polecam z niżej opisanych premier maja? Z pewnością Olę Lipczak, młodą, zdolną reporterkę, której debiutancką książkę czyta się bardzo płynnie. Na uwagę zasługują również tytuły autorów wymienionych powyżej (Mikołajewskiego, Łazarewicza, Olszewskiego). Sięgnę po Szczerka, ciekawi mnie Tubylewicz. Tylko niech ktoś mi wydłuży dobę choćby o dodatkową godzinę! 😉

1 maja: Michał Olszewski, Zapiski na biletach

Reportaże o Polsce B, miasteczkach i miejscach, do których nie docierają ani błyski fleszy, ani turyści. Reportaże z podróży po Polsce zwyczajnej, którą autor przemierza wzdłuż, wszerz i w poprzek. Zatrzymuje się w przydrożnych barach, w których czarną herbatę podaje się w szklance z koszyczkiem. To drugie wydanie tej książki, wzbogacone nowymi tekstami.
Wydawnictwo Czarne

4 maja: Aleksandra Lipczak, Ludzie z placu Słońca

Reportaż o targanej kryzysem Hiszpanii, która nie ma pomysłu na to, jak sobie z tym kryzysem poradzić. Pochłonęłam tę książkę. Ola Lipczak przemierza Hiszpanie, pochylając się nad problemami trapiącymi jej mieszkańców. Bezrobocie, eksmisje z kupionych na kredyt mieszkań, bo Hiszpanie nie mają pieniędzy, by spłacać raty kredytów; brak perspektyw, wyludniające się wsie i miasteczka, emigracja – to tylko jedne z problemów, które opisuje autorka. Do tego dochodzi trudna przeszłość, której nie udało się jeszcze uporządkować. Polecam, bardzo! Tu znajdziecie recenzję książki.
Wydawnictwo Dowody na Istnienie

10 maja: Ziemowit Szczerek, Międzymorze

Ciekawe jest w tej książce wszystko. Po pierwsze, to koedycja dwóch świetnych wydawnictw: Agory i Czarnego. Po drugie, Szczerek w Międzymorzu zabiera nas w podróż po Europie, która próbuje na nowo się zdefiniować. Przemierzając pogranicza dawnych imperiów (tereny między Niemcami, Rosją a Turcją), sprawdza, czy ich mieszkańcy rzeczywiście mają wspólne korzenie.
Wydawnictwo Agora S.A oraz Czarne

10 maja: Lechosław Herz, Świsty i pomruki

Kolejna książka z serii tatrzańskiej, z którą warto zawrzeć bliższą znajomość. Autor, jako jeden z nielicznych, ma prawo przebywać w miejscach oznaczonych ścisłym rezerwatem w Tatrach. W Świstach i pomrukach opisuje, jakie cuda można tam jeszcze zobaczyć, mimo powiększającej się z roku na rok liczby turystów, którzy próbują zadeptać góry. Całe szczęście, że ścisłych rezerwatów w Tatrach jest sporo i że są one zamknięte dla hordy wakacjuszy. Miejmy nadzieję, że książka nie wywoła efektu przeciwnego i nie zachęci turystów do wkraczania na chronione obszary.
Wydawnictwo Czarne

10 maja: Katarzyna Tubylewicz, Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach

Od pewnego czasu możemy zaobserwować zalew książek na temat Szwecji i Szwedów. Nie jestem szczególnie zafascynowana tym krajem, ale Moraliści zainteresowali mnie tematyką. To nie jest kolejna książka wychwalająca szwedzki model społeczeństwa i pokazująca, jak nam do niego daleko. Autorka opisuje ludzkie historie, niejednoznaczne, niektóre bardzo na bakier z moralnością. Czy Szwedzi rzeczywiście mogą stanowić dla nas wzór? Warto sprawdzić!
Wydawnictwo Wielka Litera

12 maja: Remigiusz Ryziński, Focault w Warszawie

Michael Focault dwanaście miesięcy spędził w Warszawie. Tu pracował, udzielał się towarzysko, przyjmował gości. Miał nawet kochanka. Każdy jego krok kontrolowali pracownicy Służby Bezpieczeństwa. Co zapisywali w raportach? Kto donosił na Focaulta? Do jakich informacji dotarł autor tej niezwykłej książki? Warto sprawdzić!
Wydawnictwo Dowody na Istnienie

14 maja: Jarosław Mikołajewski, Terremoto

Bardzo jestem ciekawa tego reportażu. W 2016 roku po serii trzęsień ziemi we Włoszech ludzie zaczęli gromadzić się na placach. Klęczeli. Modlili się. Prosili Boga o ochronę przed niszczycielską mocą żywiołu. Trzęsienia zniszczyły Nursję, ojczyznę świętego Benedykta. Siejąc poczucie zagrożenia, wywołały również u Włochów odruchy braterstwa i jedności. Jarosław Mikołajewski, obdarzony niesłychanie delikatnym piórem i słuchem językowym, opowiada o sile żywiołów i o tym, jakie reakcje mogą spowodować u doświadczających ich ludzi.
Wydawnictwo Dowody na Istnienie

17 maja: Cezary Łazarewicz, Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza

To jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier maja. Zbiór reportaży Cezarego Łazarewicza pisanych pod koniec lat 90., gdy Polska próbowała odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Upadek PGR-ów, brutalne zderzenie z bezrobociem, protesty rolników, wojny kibiców z policją, bogate sanatoria, w których wypoczywają wyłącznie obcokrajowcy, strażnicy więzienni oskarżeni o zbrodnie przeciwko ludzkości. Paleta problemów, która dziś niewiele straciły na aktualności. Przeczytam!
Wydawnictwo Czarne

17 maja: Tom Clavin, Bob Drury, Serce wszystkiego, co istnieje

Biografia Czerwonej Chmury, legendarnego wodza Siuksów, jednego z najpotężniejszych indiańskich wojowników, o którym mało kto dziś pamięta. To on, jako jedyny, pokonał armię Stanów Zjednoczonych. Wyróżniał się sprytem, odwagą – i brutalnością. Wszyscy miłośnicy Winnetou powinni sięgnąć po tę książkę!
Wydawnictwo Czarne

24 maja: Gordon Stainforth, Fiva. Przekroczyć granice strachu

Rzecz dla wszystkich miłośników książek górskich. Historia Gordona i Johna Stainforthów, którzy w 1969 roku postanowili zmierzyć się z norweską ścianą Trolli, najwyższą w Europie pionową ścianą skalną. Byli przekonani, że poradzą sobie ze wspinaczką i szybko pojawią się spowrotem na dole. Wyprawa, która miała zająć im kilka godzin, zamieniła się w trzydniowy dramat, w czasie którego walczyli o życie. Dopiero po ponad czterdziestu latach od tych wydarzeń autor zdecydował się opowiedzieć, co tak naprawdę wydarzyło się w ścianie.
Wydawnictwo Poznańskie

Na które książki czekacie? 🙂

Czytaj także:

  • „Serce wszystkiego, co istnieje” zainteresowało mnie już jakiś czas temu, ale dziękuję za wskazanie „Focault w Warszawie” – zapowiada się interesująco.