Książki o himalaistach: 14 tytułów o polskich wspinaczach, które trzeba znać

ksiazki_o_gorach

Śnieg, wiatr, mróz, temperatury, które przyprawiają nas o zawroty głowy. To codzienność dla polskich himalaistów, bohaterów, którzy w skrajnie ekstremalnych warunkach odbywali kolejne pionierskie wyprawy, zdobywając najwyższe szczyty na świecie. Jakie książki o górach warto przeczytać?

Zima w tym roku nas rozpieszcza. Zaspy śniegu i temperatury tak niskie (odnotowaliśmy na naszym termometrze -25 stopni!), że zamarzają rzęsy, to codzienność. Ciężko nam egzystować w takich warunkach, bo oboje jesteśmy zmarzluchami. Odkopałam w szafie najcieplejsze czapki, wyciągnęłam najgrubsze, plecione na drutach swetry. Trochę pomaga, ale najlepiej nam w domu, pod kocem, z kubkiem gorącego kakao 😉 W taką pogodę za to z przyjemnością zaczytujemy się w książkach opowiadających o lodowych wojownikach i ich niesamowitych wyczynach. Minusowe temperatury im niestraszne, śnieg, wiatr i lód również. Zapraszam was na drugą część książek o polskich himalaistach, które warto przeczytać. Pierwszą czytacie ze szczególnym zainteresowaniem, co nas bardzo cieszy 🙂 Znajdziecie ją TUTAJ.

Znawcy tematu uważają, że polski himalaizm się skończył. Jest kilka wyróżniających się nazwisk (choćby Adam Bielecki czy Kinga Baranowska), które pną się niestrudzenie na najwyższe szczyty. Ale najbardziej wybitnych, doświadczonych wspinaczy pochłonęły góry. Zginęli ci, którzy byli dla młodych mentorami: Jerzy Kukuczka, Wojciech Wróż, Eugeniusz Chrobak, Andrzej Czok, Zygmunt Andrzej Heinrich, Tadeusz Piotrowski, Wanda Rutkiewicz, Maciej Berbeka, Artur Hajzer, Piotr Morawski. Żyją jednak jeszcze szczęśliwcy, którzy mieli sposobność się z nimi wspinać i którzy swoimi wyczynami również wpisali się na stałe w karty historii polskiego himalaizmu. Dziś są świadkami dawnej wielkości i to właśnie z ich wspomnień dowiadujemy się, jak lodowi bohaterowie tworzyli historię. Mam na myśli: Wojciecha Kurtykę, Krzysztofa Wielickiego, Piotra Pustelnika, Ryszarda Pawłowskiego, Aleksandra Lwowa, Janusza Majera, Annę Czerwińską.

A mają oni o czym opowiadać. Nasi himalaiści mieli naprawdę szalone pomysły. W czasach, w których w Polsce nie było niczego na półkach, oni wymyślili, że chcą się wspinać w najwyższych górach świata. Bez profesjonalnego sprzętu, odzieży, obuwia, środków na wyjazd. Udało im się! Malowali kominy i wykonywali inne prace na wysokościach, bo były to dobrze płatne zajęcia. Wywozili za granicę wszystko, co mogli przehandlować za dobre pieniądze. O uszycie specjalnie ocieplanych butów poprosili górali z Zakopanego. Dopięli swego, zaczęli zdobywać ośmiotysięczniki. I to w jakim stylu! Koledzy z innych krajów łapali się za głowy. Wytyczali nowe drogi, wspinali się na ściany, które wydawały się nie zdobycia. Zdarzało się zresztą, że później już nikomu nie udało się powtórzyć ich wyczynów. Do 2009 roku aż osiem z czternastu szczytów, które zostały zdobyte zimą, należało do Polaków (wliczając w to wejście Piotra Morawskiego razem z  Simone Moro na Sziszapangmę w 2005 roku). Wdrapywali się na dachy świata bez dodatkowego tlenu, radzili sobie w skrajnie ekstremalnych warunkach. I to nie tylko mężczyźni, ale również kobiety.

W ostatnich latach byliśmy świadkami kilku nieszczęśliwych wypadków, po których wokół himalaistów wytworzyło się wiele negatywnych emocji. Kilka osób pozostało w górach na zawsze (choćby Maciej Berbeka czy Tomasz Kowalski). Zaczęły się wzajemne oskarżenia, dyskusje na temat tego, jak powinni się zachowywać himalaiści w trudnych warunkach, w których zagrożone jest ich życie. Za wszelką cenę pomagać drugiej osobie czy zostawić ją, by zwiększyć szansę na sprowadzenie pomocy? Wydaje się jednak, że środowisko powoli otrząsa się ze złych wydarzeń. Zimą 2017/2018 roku pod przewodnictwem Krzysztofa Wielickiego wyruszy kolejna wyprawa, która będzie próbowała zdobyć K2, niesamowicie trudny i niezdobyty zimą szczyt. Trzymamy mocno kciuki, a Was już zapraszamy na wyprawę po książkach dla miłośników gór.

Annapurna. Góra kobietArlene Blum, Annapurna. Góra kobiet

Książka, która znalazła się na liście 100 najlepszych książek przygodowych wszech czasów przygotowanej przez „National Geographic”. Opowieść o pierwszej kobiecej wyprawie na Annapurnę, górę kapryśną, którą wcześniej zdobyło tylko ośmiu himalaistów (później weszła na nią również m.in. Polka, Wanda Rutkiewicz). Uczestniczki wyprawy pod hasłem „Miejsce kobiet jest na szczycie” (bardzo zgrabnym zresztą) w czasie ekspedycji musiały zmierzyć się z mnóstwem trudności. Nie tylko własnych fizycznych ograniczeń i skrajnie trudnych warunków pogodowych. Musiały również odnaleźć się w świecie zdominowanym przez mężczyzn i udowodnić, że kobiety mogą być tak dobre jak oni.

Jan Długosz, Komin pokutnikówKomin pokutników

Książka uznawana za legendarną, a jej zawartość za reporterski zapis największych dokonań w historii taternictwa. Jan Długosz to jeden z najwybitniejszych polskich taterników, który wytyczył wiele nowych dróg. Wprowadzał przy tym nowe techniki, wcześniej nieznane we wspinaczce, m.in. stosował nity czy poręczowanie (które dziś wydaje nam się rzeczą najzupełniej oczywistą). Do jego dokonań należy m.in. pierwsze przeprowadzone zimą wejście północno-wschodnią ścianą Kazalnicy. Wspinał się również w Alpach i w Kaukazie. Zginął w wieku 33 lat na grani Zadniego Kościelca. Komin pokutników to zbiór trzynastu interesujących opowiadań, których akcja toczy się w górach, w jakich wspinał się autor.

Korona Ziemi. Nie-poradnik zdobywcyArtur Hajzer, Korona Ziemi. Nie-poradnik zdobywcy

Hajzer był utytułowanym alpinistą. Wspinał się w stylu alpejskim (bez zakładania pośrednich obozów), często bez wspomagania tlenem. Razem z Jerzym Kukuczką zdobył Annapurnę i Manaslu, z Wandą Rutkiewicz Sziszapangmę. Był twórcą programu Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015, w ramach którego odbyła się m.in. wyprawa na Gaszerbrum I i Broad Peak. Książka Korona Ziemi dotyczy zawodowej etyki. Hajzer opisuje problem udzielania pomocy w wysokich górach,  porusza również zagadnienia nt. rzetelności odnotowywania pierwszych wejść. Dobra, przemyślana książka dla każdego miłośnika gór.

Wołanie w górachMichał Jagiełło, Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach

Legendarna pozycja. Michał Jagiełło opowiada historię powstania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i opisuje najciekawsze, a także najtrudniejsze akcje ratunkowe. Przez tę pozycję przemawia pasja taternika i ratownika, który uczestniczył w wielu akcjach wysokogórskich. Wnioski są jasne: natura to potęga, z którą człowiek nigdy nie wygra, a ambicja bez rozumu to prosta droga do tragedii. Warto przeczytać, by wiedzieć, co nas może spotkać w wysokich górach. I by przekonać się, że bez doświadczenia i kondycji lepiej wybierać łagodne szlaki, zamiast porywać się na forsowanie Orlej Perci. Pamiętajmy o własnych ograniczeniach i nie bądźmy pyszni, a będziemy w górach bezpieczni.

Polskie himalajeKolekcja Polskie Himalaje

Świetna rzecz wydana przez Wydawnictwo Agora. Kolekcja liczy sześć tomów i opowiada historię polskiego himalaizmu. Znajdziemy w niej opowieści o najwybitniejszych wspinaczach, o kobietach-himalaistkach, najbardziej znanych przejściach w stylu alpejskim, o wytyczaniu nowych dróg i zdobywaniu ścian wcześniej uznawanych za niemożliwe do zdobycia. Jeden tom poświęcony jest również największym górskim tragediom. Do każdej książki dołączona jest płyta DVD, z filmem przedstawiającym fragmenty dokumentów nakręconych w Himalajach i Karakorum. Perełki!

Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście

Kukuczka

Właściwie tytuł mówi wszystko. Jerzy Kukuczka to najwybitniejszy polski himalaista, który w latach 1979–1987 zdobył Koronę Himalajów, 14 ośmiotysięczników. Wydawało się, że człowiek nie jest w stanie tego dokonać. A on to zrobił i w dodatku na 10 szczytów wytoczył nowe drogi. Wspinał się w niesłychanie ciężkich warunkach, nocował w ścianach, zdarzyło mu się również spać w śnieżnej jamie. Inni ginęli, a on parł do przodu. Aż zdobył wszystkie szczyty, na których mu zależało. Żona i przyjaciele myśleli, że teraz już zrezygnuje z ekstremalnej wspinaczki, że sobie odpuści. Ale jego kusiła południowa ściana Lhotse – ogromna, licząca 3200 metrów, uznawana za jedno z najtrudniejszych urwisk świata. Wyprawę organizował w pospiechu, nerwowo. Żona namawiała, by zwolnił tempo, spróbował w kolejnym roku, na spokojnie, bez stresu. Ale jego coś gnało. Pojechał. I już nigdy nie wrócił. Kortko i Pietraszewski rozmawiali z żoną i członkami wypraw Kukuczki, dotarli do zapisków najwybitniejszego polskiego wspinacza i stworzyli fascynujący portret wielkiego człowieka.

Jon Krakauer, Wszystko za Everest

Jon Krakauer, Wszystko za Everest

Jon Krakauer był uczestnikiem feralnej wyprawy Roba Halla na Mount Everest w 1996 roku, która pochłonęła życie ośmiu osób. Udało mu się przeżyć, a później napisać książkę, w której oskarżał współtowarzyszy o przyczynienie się do tragedii. I choć na jej kartach gorączkowo szuka winnych i próbuje rozliczyć się sam ze sobą z tego, że przeżył, zwraca również uwagę na wiele istotnych kwestii. Na przykład na to, że w wyprawach komercyjnych na najwyższy dach świata biorą udział niedoświadczeni klienci, którzy nie mają zielonego pojęcia o wysokich górach. Bo wystarczy zapłacić, by móc próbować wspiąć się na szczyt. Pisze o tym, że władze wydają zbyt wiele pozwoleń na wyprawy, przez co już w base campie jest tłoczno. A gdy kilka ekip przeprowadza atak szczytowy w tym samym czasie, nietrudno o nieszczęśliwy wypadek. Bo na wysokości 8 tysięcy metrów, w której komórki mózgowe obumierają z powodu niedotlenienia, tworzą się zatory. Zamiast skracać czas przebywania w strefie śmierci, wspinacze godzinami bezczynnie czekają na swoją kolej. I wystarczy, że coś pójdzie nie tak, ktoś dostanie choroby wysokościowej, skończy się tlen albo zmienią się warunki pogodowe, by znaleźć się o krok od tragedii. Relacja Krakauera jest wstrząsająca. Czytajcie. Recenzję książki znajdziecie tutaj.Kroniki zakopiańskie

Maciej Krupa, Kroniki zakopiańskie

Książka, która znalazła się u nas pod choinką. Przyjemnie wydany zbiór opowieści o najważniejszych ludziach i wydarzeniach w historii Zakopanego. Przeczytamy, jak budowano kolej do tej najbardziej znanej górskiej miejscowości i jak powstał Tatrzański Park Narodowy; jak Zakopane musiało zmierzyć się z epidemią cholery i komu udało się opanować sytuację. Dowiemy się również, którzy z wielkich pisarzy, związali się z tym miejscem i jakie znane utwory literackie powstały w tych zapierających dech w piersi okolicznościach przyrody. Ciekawa rzecz!

Chiński Maharadża

Wojciech Kurtyka, Chiński Maharadża

Książka tak niezwykła jak jej autor. Polecam wam poszukać na YouTubie filmów, w których wypowiada się Wojciech Kurtyka. Nie wiem, co takiego w sobie ma, ale jestem zahipnotyzowana za każdym razem, gdy go słucham. Chiński Maharadża to niesamowita opowieść o przygotowaniach do przejścia bez asekuracji drogi wspinaczkowej na Filarze Pokutników w Dolinie Bolechowickiej. Drogi legendarnej, ochrzczonej mianem Chiński Maharadża. Ale gdybym tylko tyle napisała o tej książce, zrobiłabym wielką krzywdę autorowi. Bo ma on niewątpliwy talent literacki (publikował m.in. opowiadania entuzjastycznie przyjęte w środowisku i tłumaczone na kilka języków). W swojej pozycji odbywa wyprawę do Indii, pełną symboli i filozoficznych rozmyślań nad tym, jak tajemniczą podróżą jest życie. Szczerze opowiada przy tym o swoich słabościach i pasji, która stała się dla niego najważniejsza. Polecam!

Uciec jak najwyżejEwa Matuszewska, Uciec jak najwyżej. Niedokończone życie Wandy Rutkiewicz

Wanda Rutkiewicz to kobieta-legenda polskiego himalaizmu. Uchodziła za niezwykle ambitną, ale i upartą. Miała trudny charakter, była oschła, popadała w konflikty ze współtowarzyszami. Ale była niestrudzona. Jako pierwsza Europejka zdobyła Mount Everest i stanęła na szczycie w dniu, w którym Karol Wojtyła został wybrany na papieża. Jako pierwsza kobieta na świecie zdobyła K2, uważaną za jedną z najtrudniejszych gór. Była kierowniczką i organizatorką kobiecych wypraw, uważała, że kobiety mogą wspinać się samodzielnie, bez pomocy mężczyzn. Zdobyła Gaszerbrumy, Czo Oju, Annapurnę. Zginęła w 1992 roku, w czasie ataku szczytowego na Kanczendzonęgę. Wojciech Tochman poświęcił jej reportaż.

Ucieczka na szczytBernadette McDonald, Ucieczka na szczyt

Wysoko oceniana książka, opowiadająca o złotych latach polskiego himalaizmu. McDonald, kanadyjska pisarka, opisuje w niej ikony (Rutkiewicz czy Kukuczkę), a także przedstawia dokonania innych wybitnych wspinaczy, m.in. Krzysztofa Wielickiego czy Wojciecha Kurtyki. Świetnie przy tym kreśli portret trudnych politycznie czasów, w którym Polakom udało się utorować swoją drogę do wolności. I zdobyć w niesamowitym stylu najwyższe szczyty świata. Autorka napisała również drugą książkę, pt. Alpejscy wojownicy, w której opowiada o dokonaniach Słoweńców.

Zostają góryPiotr Morawski, Zostają góry. Opowiadania. Felietony. Wspomnienia

Piotr Morawski to jeden z wybitnych polskich wspinaczy. Doktor nauk chemicznych, który zdobył 6 ośmiotysięczników. W czasie wyprawy na Manaslu w 2009 roku wpadł w 25-metrową szczelinę. Udało się go wydobyć, ale reanimacja nie przyniosła skutku. Został pochowany w Himalajach. Książka to jego zapiski i felietony, które publikował w magazynie „Góry”. Czyta się je świetnie, bo autor miał talent do opowiadania historii. W Zostają góry znajdują się również zdjęcia wykonane przez Morawskiego. Warto sięgnąć po tę pozycję.

Zew loduSimone Moro, Zew lodu. Ośmiotysięczniki zimą: moje prawie niemożliwe marzenie

Jeden z najbardziej znanych współcześnie himalaistów. Wspaniały wspinacz i dobry człowiek, co udowodnił w czasie wyprawy na Lhotse, kiedy zrezygnował ze zdobycia szczytu, by uratować innego himalaistę, Toma Mooresa. UNESCO odznaczyło go za to nagrodą Fair Play. W książce opowiada o swoich najciekawszych i najtrudniejszych wyprawach, m.in. o zdobyciu zimą czterech ośmiotysięczników. Co ciekawe, Simone Moro z wykształcenia jest bibliotekarzem 😉 Postać ciekawa, aleKobiety na ośmiotysięcznikach książka napisana bez pazura. Mimo wszystko warto zapoznać się z dokonaniami włoskiego himalaisty.

Dina Sterbova, Kobiety na ośmiotysięcznikach

Książka opowiadająca o pierwszych kobiecych wejściach na najwyższe szczyty świata. Autorka opisuje kolejne wyprawy, umieszczając je w kontekście politycznym omawianych czasów. Rzetelna rzecz, która świetnie uzupełnia wiedzę. Mimo wszystko wolę jednak książki opisujące wyczyny Polek 🙂 Zwłaszcza że mamy się czym pochwalić!

Czytaj także:

 

  • Ja dodam od siebie jeszcze Wawrzyńca Żuławskiego, który był kronikarzem początków poważnego wspinania w Tatrach. A do tego i stylistycznie radził sobie całkiem nieźle.