Konkurs: Kto wygrał książki „Ganges. Święci i gresznicy znad boskiej rzeki” od UJ?

Fot. Łukasz Stańczyk

Wokółfaktu.pl jest patronem medialnym książki „Ganges. Święci i grzesznicy znad boskiej rzeki”. W związku z tym wspólnie z Wydawnictwem Uniwersytetu Jagiellońskiego przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym możecie wygrać 2 egzemplarze książki.

„Ganges. Święci i gresznicy znad boskiej rzeki” George’a Blacka to podróż do innego świata. Autor wnikliwie i obszernie charakteryzuje Indie, nie uciekając od krążących na temat tego kraju mitów propagowanych już od lat 60. XX wieku, kiedy dzieci kwiaty masowo wyruszyły w tamtym kierunku, by szukać wolności i oświecenia.

Black opisuje też historię, politykę, religię, pochyla się nad problemami, jakie targają tym biednym krajem. Opowiada o rozlewających się na kolejne miasta dzielnicach nędzy, o zanieczyszczeniach, chorobach targających społeczeństwo. Ganges w ujęciu Blacka to mityczna rzeka, która przynosi życie, ale i je odbiera. Podzielona na trzy rozdziały opowieść o Indiach (forma nawiązująca do biegu rzeki) fascynuje i przeraża.

Wokółfaktu.pl jest patronem medialnym „Gangesu”, dlatego mieliśmy dla Was 2 egzemplarze książki!

Kto wygrał książki?

Książki otrzymują Kasia M. oraz Karina V. Gratulujemy! Poniżej znajdziecie ich nagrodzone wypowiedzi:

Kasia M.: „Jestem zdania, że wakacyjna lektura nie musi i być lekka, ani łatwa; powinna być ‚dobra’ – czyli taka, która wymaga skupienia, czasu i uwagi (oo które tak trudno w ciągu roku) oraz poruszająca wiele wew strun, by nie zapomnieć o niej zaraz po powrocie do zabieganej rzeczywistości. Dlatego w mojej walizce znalazła miejsce odkładana od dawna „na potem” kolejna książka z Serii Amerykańskiej, czyli „Missoula. Gwałty w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim” Jona Krakauera.Wcześniejsze spotkanie z autorem „Pod sztandarem nieba…”, z jego stylem opowiadania, przedstawiania wizji świata pozwala mi sądzić, iż Krakauer odnosząc się do jednego z wielu systemów, przypadków, przykładów, uzyskam uniwersalny przekaz stworzony ku przestrodze, z intencją inspiracji do poszukiwań własnych odpowiedzi, zdawania pytań, wątpienia … czy przypadek małego miasta gdzieś w USA może cokolwiek powiedzieć o istocie problemu w ogóle?  Ja odpowiem: nie wiem – ale chętnie zbliżę się do odpowiedzi”.

Karina V.: „Ja planuję zabrać „Na marne” Marty Sapały, bo wybieram się na drugą część wakacji (pierwsza juz za mną) w quasi surwiwalowych warunkach, a sprawy marnowania i szanowania żywności ściśle się tu zazębiają. Podczas takich eskapad pod gołym niebem szczególnie zwracam uwagę na to, co jem, z reguły jest to niestety byle co. Łatwo też wtedy popaść w marnotrawstwo z powodu nieodpowiednich warunków do przechowywania jedzenia (np. na campingach często brakuje lodówek). Myślę, że ta lektura pomoże mi podejmować właściwe decyzje i znajdę w niej jakieś podpowiedzi, jak obchodzić się z żywnością nawet w trudnych warunkach wakacyjnych wojaży”.

Aby wygrać egzemplarz książki „Ganges. Święci i grzesznicy znad boskiej rzeki” należało odpowiedzieć na pytanie: „Jaki reportaż zabierzecie (lub zabraliście) na wakacje i dlaczego wybraliście tę książkę?”.

Gratulujemy!

George Black, Ganges. Święci i grzesznicy znad boskiej rzeki

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2019

Czytaj:

„Bułgarzy są przesądni. W kraju wciąż działa dużo jasnowidzek” [WYWIAD]

7 książek o Japonii. Znasz je wszystkie?

„Ameryka.pl” Doroty Malesy. Jak okiełznać życie na emigracji?

  • Ewa

    Mam za sobą króciutki pobyt w Bialowieży, która totalnie mnie uwiodła. Pozostał duży niedosyt i apetyt na ekspolarcję puszczy i okolic za rok. Z Białowieży wiozę w dalszą trasę po Polsce zakupioną tu książkę Anny Kamimskiej Bialowieża szeptem. Po kapitalnej biografii Simony Kossak tejże autorki teraz chciałabym wgryźć się w świat i sekrety mieszkańców Białowieży. Miejsce to odizolowane i przesiąknięte jakąś wyjątkowością, innością…i to się czuje już po kilku dniach spędzonych w otoczeniu pradawnego lasu. Może książka zaspokoi (lub jeszcze bardziej pobudzi) moją ciekawość na temat motywów ludzi do przeprowadzki w ten rejon, i opowie jak życie pod granicą na skraju puszczy wpływa na mentalność mieszkańców.

  • Bartek Wardak

    Witam. Ja jutro wyjeżdżam na urlop i zabieram ze sobą książkę Pana Tadeusza Biedzkiego pt.”Wyspy niepoliczone. Indonezją z bliska”. Jest to pięknie wydana książka z dużą ilością zdjęć. Opowiada o zakątku świata, który nie prędko uda mi się zobaczyć, posiadając dwójkę małych dzieci. Mam nadzieje dowiedzieć się z niej o krajobrazach, smakach, zapachach, kolorach i przede wszystkim o ludziach tam mieszkających.

  • Na wakacje wybrałabym książkę pt. „Najsłynniejsze historie miłosne XX wieku”, ponieważ z książką w ręku zwiedziłabym miejsca, w których przebywali, mieszkali pary z reportażu.

  • Sylwia Kepa

    Zainteresowałam się reportażem Joanny Gierak-Onoszko pt. „27 śmierci Toby’ego Obeda”. Kanada zawsze wydawała mi się być oazą szczęścia i spokoju. Nawet okładka, utrzymana w jasnej kolorystyce, odwołująca się do charakterystycznych dla tego państwa elementów, tak mi się kojarzyła. Okazało się jednak, że bardzo kontrastuje z ciężarem poruszonych tematów. To książka, która naprawdę boli i pokazuje mniej przyjemne oblicze Kanady (rdzenne dzieci zmuszane do pobytu w szkołach), ale jednocześnie zachwyca zgrabnym zazębianiem się wątków oraz fantastyczną i przemyślaną konstrukcją.

  • Gosiaczek

    „Raporty z Auschwitz” Witolda Pileckiego.

    Zdecydowanie nie jest to lekka lektura, niemniej jednak warta przeczytania. Podczas wakacji, w ciszy, spokoju i bez zbędnego zaprzątania głowy innymi sprawami mogłabym oddać się lekturze i w skupieniu przeczytać tak wartościową i trudną książkę, która opisuje losy i trudy jakie nasi przodkowie musieli przechodzić.

  • Andrzej

    Mam zamiar siegnac po „Depesze” Michaela Herra. Dlaczego? Chocby tylko z uwagi na jedno ze zdan,ktorym anonsowana jest ta ksiazka:”Arcydzielo reportazu wojennego napisane przez wspoltworce filmu „Czas Apokalipsy”.Autor relacjonowal ten konflikt przez dwa lata.Bedac naocznym swiadkiem toczonych tam walk,stal sie autorem reportazu,ktory zalicza sie do klasyki gatunku.A jak wiadomo,klasyke TRZEBA znac!!! Poza tym,skoro Michael Herr pracowal przy kultowym filmowym arcydziele jakim jest „Czas Apokalipsy” Francisa Forda Coppoli,to mam nadzieje,ze w swej ksiazce bedzie wierny slowom padajacym na ekranie z ust pulkownika Kurtza:”Bo niczego bardziej nie znosze niż smrodu klamstw.” i wojne w Wietnamie przedstawil bez upiekszen i manipulacji.I ze znajde tam liczne odniesienia,ktore podczas lektury uderza mnie w glowe niczym obuchem.Tak jak niezapomniana filmowa kwestia podpulkownika Kilgore’a:”Czujesz to? To napalm,synu.Nic na swiecie tak nie pachnie.Uwielbiam zapach napalmu o poranku.Raz nasi bombardowali jedno wzgorze przez dwanascie godzin.Kiedy bylo po wszystkim,nie znalezliśmy ani jednego trupa. Ten zapach:jak zapach benzyny.Cale wzgorze pachnialo zwyciestwem.” MOCNA rzecz! Licze na wiecej w „Depeszach”!

  • Mariusz Kosowski

    Podróże z Herodotem Ryszarda Kapuścińskiego. ,,Dzieje” Herodota to zalążek reportażu z podróży jaką odbył ten grecki historyk. A jak kilka wieków potem powstał literacki duet Herodota z Kapuścińskim to efekt jest genialny. Czytałem podróżne kilka lat temu, a co ciekawe po przeczytaniu kupiłem je i czekały na swój comeback. Wakacje spędzam w ojczyźnie Herodota i tam u źródła postanowiłem je ponownie przeczytać. Ktoś powiedział że ,,Fakt nabiera pełnego blasku, jak kamień szlachetny w odpowiedniej oprawie, dopiero wtedy, gdy zostanie przefiltrowany przez osobowość reportera. To jego oczyma widzimy, jego nozdrzami odbieramy zapachy, to jego intelekt może nas zaskoczyć, jego wrażliwość wzruszyć.” I to właśnie czyni mistrzowsko Kapuściński w Podróżach z Herodotem.

  • Paweł Rybkowski

    Ja właśnie skończyłem fantastyczny reportaż o rosyjskiej prowincji. O czym opowiada „Rosyjski Robin Hood” Walerija Paniuszkina? O wszystkim tym, czy Rosja stoi – wielkie biznesy, narkotyki i alkohol, układy duże – na skalę krajową, jak i te małe – z lokalnymi szeregowymi policjantami oraz świat polityki, kompletnie niezrozumiały dla kogoś niewychowanego w tamtejszych realiach. Jak zostać społecznikiem w kraju, w którym nikt nie wierzy w bezinteresowność? Przecież za każdym dobrym uczynkiem musi ukrywać się jakiś interes, w przeciwnym razie, po co to czynić? Ta książka przewartościowuje myślenie. Ale jednocześnie stanowi wyjątkową rozrywkę. 😛