Konkurs: Kto wygrał egzemplarz książki „Kolekcjoner porzuconych dusz”?

Fot. Łukasz Stańczyk

Kto otrzymał egzemplarz książki „Kolekcjoner porzuconych dusz. Reportaże z Brazylii” Eliane Brum wydanej przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego?

Dawno nie czytałam tak płynnie napisanego, a jednocześnie kompletnego zbioru tekstów. Eliane Brum to laureatka ponad czterdziestu nagród dziennikarskich w Brazylii  i to czuć na każdej stronie tej książki.

Nie ma nic smutniejszego niż pogrzeb biedaka. To dlatego, że biedaka zaczyna się chować za życia. Tak mówi Antonio, mężczyzna ulepiony z pokory starszej niż on sam.

Reporterka od ponad 20 lat przemierza Brazylie (w liczbie mnogiej, bo uważa, że nie ma jednej Brazylii, jest ich wiele), opowiadając o losach ludzi, którymi nikt inny się nie interesuje. Pisze o biedakach, indiańskich akuszerkach, pracownikach fabryk azbestu, którzy umierają na pylicę płucną, mieszkańcach przedmieść, ludziach owładniętych gorączką złota. Dociera tam, gdzie inni się boją i pisze o tym, czego inni nie zauważają.

Dla Eliane Brum życie składa się z różnych „niewydarzeń” i to właśnie o nich chce opowiadać. Robi to w niezwykle przemyślany sposób – jej teksty skomponowane są tak jak utwory muzyczne. Każdy z nich ma własne brzmienie, tempo, melodię. Każdy ma inny rytm. Wszystkie razem tworzą kompozycję, która składa się na obraz Brazylii inny od tych, o których możemy przeczytać w mediach. I są genialne językowo!

Teraz możecie otrzymać egzemplarz „Kolekcjonera porzuconych dusz”, książki, nad którą miałam przyjemność objąć patronat medialny 🙂

Do kogo powędruje książka?

Dziękuję za wszystkie komentarze! Zbiór reportaży wędruje do rąk Pavla W. za wpis: „Najbardziej cenię (niestety już świętej pamięci) Lidię Ostałowską. To była najwspanialsza reporterka. Nikt tak jak ona nie pisał o wykluczonych. Zbliżała się do osób, do których niewielu by się zbliżyło, pochylała się nad tymi, nad którymi niewielu reporterów chciało się schylić. Pisała oszczędnie, ale nigdy niewystarczająco. Używała krótkich, gęstych zdań, które czasem porażały. I choć nie ma jej wśród nas od kilku lat, choć nie dostaniemy już nowego tomu reportaży, to te wydane są wciąż żywe i trwale zapisały się w historii polskiego reportażu. Lidia to mój wzór ludzkiej reporterki”.

Gratuluję! 🙂

Zadanie konkursowe

Aby otrzymać ten wyjątkowy zbiór tekstów, trzeba było wskazać jaką reporterkę ceni się najbardziej i wyjaśnić, dlaczego to właśnie jej teksty docierają do nas najmocniej.

Odpowiedzi wpisywaliście w komentarzach pod tekstem, na Facebooku, na Instagramie do 4 października.

Eliane Brum, Kolekcjoner porzuconych dusz. Reportaże z Brazylii

Wydawnictwo UJ, sprawdź cenę książki

Czytaj:

Przylipiak: Biedota i robotnicy PRL-u nie umieli odpoczywać. Jako naród musieliśmy się tego nauczyć

10 książek o podróżnikach. Porywające biografie najsłynniejszych odkrywców

  • Beata H.

    Justynę Kopińską za odwagę, za wzięcie na siebie tylu trudnych historii, za język, którym je opisuje. Jej teksty uwierają, zostają w pamięci, stawiają do pionu, gdy myślimy, że to nam jest najgorzej.

    Joannę Gierak-Onoszko za jedną z najbardziej wstrząsających i potrzebnych książek, jaką przeczytałam.
    Swietłanę Aleksijewicz za „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” i „Czasy seconhand” oraz za rozbudzenie we mnie zainteresowania reportażami.

  • Gosiaczek

    Nela mała repoorterka! To ona jeszcze w wieku dziecięcym zachęca wiele osób, w tym głównie dzieciaki, do zainteresowania się światem, tym co dzieje się w odległych krajach i innych kulturach! Nela jest sympatyczną dzieczynką, która w kreatywny sposób do świata przekonuje nie tylko dzieciaki, ale i dorosłych!