Konkurs: kto wygrał książki „Przedziwna śmierć Europy”?

Przedziwna śmierć Europy
Fot. Łukasz Stańczyk

Tuż przed świętami wspólnie z Wydawnictwem Zysk i S-ka przygotowaliśmy dla was konkurs. Sprawdźcie, kto otrzymał książki Przedziwna śmierć Europy Douglasa Murraya.

Tuż przed Bożym Narodzeniem razem z Wydawnictwem Zysk i S-ka przygotowaliśmy dla was konkurs. Usiądźcie na chwilę i sprawdźcie, do kogo powędrują książki Przedziwna śmierć Europy Douglasa Murraya.

Przedziwna śmierć Europy to książka, w której autor próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego Stary Kontynent popełnia samobójstwo. Douglas Murray analizuje przemiany polityczne i demograficzne, jakie dzieją się naszych oczach. Podróżuje po Europie (m.in. Berlinie, Paryżu, Skandynawii), zastanawiając się, jak do tego doszło, że polityka multikulturalizmu poniosła porażkę. Odwiedza również Lampedusę i Grecję, rozmawia z imigrantami, wysłuchując ich trudnych historii. Na każdym etapie Murray cofa się o krok, aby objąć spojrzeniem szersze kwestie, które mogą doprowadzić do upadku kontynentu europejskiego. Ważna książka, bardzo aktualna, może nam pomóc poukładać sobie w głowie przemiany, których jesteśmy świadkami.

Przedziwna śmierć Europy

Fot. Łukasz Stańczyk

Na czym polegało zadanie konkursowe?

Prosiliśmy, żebyście napisali, jaki reportaż uważacie za książkę 2017 roku. Która książka non-fiction zrobiła na was największe wrażenie w tym roku i dlaczego?

Odpowiedzi mieliście wpisywać w komentarzach w serwisie, na Instagramie, na Facebooku. 

Kto wygrał książki?

Egzemplarze książek wędrują do:

  • Justyny Ciepłowskiej za komentarz:

Ciężko wybrać (takie „Terremonto”, cud!), ale chyba jednak „Nowe życie. Jak Polacy pomogli uchodźcom w Grecji” Sturisa. Po pierwsze za przywołanie na nowo rzadko poruszanego wątku historii naszego kraju. Po drugie za uniwersalność tematu, szczególnie ważnego w ostatnim czasie…a po trzecie za wrażliwość. Sturis nie moralizuje i pokazuje, ze nie mamy uprzedzeń w krwi. Umieliśmy i umiemy pomagać, ale musimy wyzbyć się tego, czym karmią nas media i doświadczyć spotkania i dialogu z „obcym” na własnej skórze. A tak w ogóle to jest naprawdę fajna książka, wzrusza, bawi i powoduje, że chce się wiedzieć więcej o tej polsko-greckiej przyjaźni Powinna być czytana w szkołach”.

  • Iwony Stefańskiej za komentarz:

Dla mnie to „Przeprawa. Moja podróż do pękniętego serca Syrii” Samar Yazbek. O Syryjczykach, którzy stracili wszystkich swoich bliskich i tych, którzy wciąż planują wyjechać. Autorka pokazała ich codzienne życie, udokumentowała postawy, losy, ale także sprzeciw wobec okrucieństwa, bezsilność i gniew. Pisze o ludziach próbujących przetrwać i jakoś żyć pomimo spadających bomb i skrajnej biedy. O ludziach którzy chcą stawiać opór walcząc ale jednocześnie chcą rodzic dzieci, wychowywać je i próbować zachować namiastkę normalności. Książka dla mnie tym ważniejsza, ze prowadzę trudne rozmowy z moja 11letnia córka pytająca mnie o Allepo. Książka, która mogę sie wspomóc, gdy razem z nią czytam inna książkę : Moje dzieciństwo w Alleppo i gdy tłumacze jej dlaczego Anna Alboth wyruszyła z marszem cywilów właśnie tam- do zrujnowanego serca Syrii.

  • Mateusza Smolińskiego za komentarz:

„Największe wrażenie w tym roku zrobił na mnie reportaż Anny Pamuły „Polacos. Chajka płynie do Kostaryki”. Byłem zaskoczony odkryciem jakie dokonała autorka i historiami, które żydzi wywieźli z międzywojennej Polski do Kostaryki. Lektura dostarczyła mi wiele emocji, przyjemnych, ale też trudnych. Choć z jednej strony cieszyły pozytywne wspomnienia żydów dotyczących Polski, to czytając książkę nierzadko dotykałem trudnych (przepełnionych złością, bólem, nienawiścią) relacji polsko-żydowski z okresu przedwojennego. Ta książka naprawdę pokazała mi nowe barwy tamtych czasów (wielokrotnie musiałem przyznać, że ówcześni Polacy nie zawsze postępowali uczciwie i po bratersku względem żydów). Brawo dla autorki za obiektywizm i determinację w docieraniu do kolejnych bohaterów, mimo że czasami odmawiali oni współpracy. Pamuła złamała pewien schemat reportażu i opisała w nim własne myśli, emocje i doświadczenie – nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Wręcz przeciwnie dawało mi pełniejszy obraz całej historii i tworzyło wieź z autorką i bohaterami. Gorąco polecam 🙂

Gratulujemy! 🙂

Czytaj także:

  • Mateusz Smoliński

    Największe wrażenie w tym roku zrobił na mnie reportaż Anny Pamuły „Polacos. Chajka płynie do Kostaryki”. Byłem zaskoczony odkryciem jakie dokonała autorka i historiami, które żydzi wywieźli z międzywojennej Polski do Kostaryki. Lektura dostarczyła mi wiele emocji, przyjemnych, ale też trudnych. Choć z jednej strony cieszyły pozytywne wspomnienia żydów dotyczących Polski, to czytając książkę nierzadko dotykałem trudnych (przepełnionych złością, bólem, nienawiścią) relacji polsko-żydowski z okresu przedwojennego. Ta książka naprawdę pokazała mi nowe barwy tamtych czasów (wielokrotnie musiałem przyznać, że ówcześni Polacy nie zawsze postępowali uczciwie i po bratersku względem żydów). Brawo dla autorki za obiektywizm i determinację w docieraniu do kolejnych bohaterów, mimo że czasami odmawiali oni współpracy. Pamuła złamała pewien schemat reportażu i opisała w nim własne myśli, emocje i doświadczenie – nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Wręcz przeciwnie dawało mi pełniejszy obraz całej historii i tworzyło wieź z autorką i bohaterami. Gorąco polecam 🙂